Dług kardiologiczny – z czego wynika?

Dług kardiologiczny – z czego wynika?
Pandemia mocno ograniczyła dostęp do służby zdrowia. Skupiono się wówczas na walce z Covid-19 i zaniedbano leczenie osób z innymi schorzeniami.  Teraz widzimy tego skutki w spiętrzonym „długu kardiologicznym”. W Polsce odnotowano liczne zgony z powodu chorób układu krążenia. Podejmowane są działania, które zapobiegną tej wysokiej śmiertelności.

Minister zdrowia poinformował, że dług zdrowotny rośnie, a eksperci mówią nawet o zapaści systemu. Trudno było o dostęp do wizyt, diagnostyki, hospitalizacji. Najbardziej odbiło się to na kardiologii, przez co wiele pacjentów zmarło na niewydolność serca. Liczba pacjentów potrzebujących pomocy wciąż rośnie.

Załamanie systemu opieki zdrowotnej

Już przed pandemią były ogromne kolejki do specjalistów, diagnostyki. Prof. Tomasz Hryniewiecki, krajowy konsultant w dziedzinie kardiologii w wywiadzie z Biurem Rzecznika Praw Pacjenta wskazuje, że problemy z dostępnością do ośrodków specjalistycznych nasiliły się w czasie pandemii. Zamknięto niektóre oddziały, odwołano zabiegi planowe, a miejsca w szpitalach zostały zarezerwowane dla covidowych pacjentów. Panika i strach przed zakażeniem wirusem Covid-19 i kontaktami z ochroną zdrowia, także spowodowały, że pacjenci nie zgłaszali się do lekarzy. Z tych powodów wielu z nich nie otrzymał pomocy na czas.

Profesor Hryniewiecki wspomina, jak w początkowej fazie pandemii obawialiśmy się zwiększania liczby przypadków z zapaleniem mięśnia sercowego, do czego miało doprowadzić zakażenie wirusem. Nie obserwowano jednak takich problemów u większości pacjentów. W okresie postcovidowym ryzyko takiego rodzaju zachorowań niestety rośnie.

Możliwości rozwiązania „długu kardiologicznego”

W Narodowym Instytucie Kardiologii zaproponowano pewne rozwiązania polegające na opracowaniu nowego systemu opieki koordynowanej oraz wieloletniego programu kompleksowego wsparcia opieki w obszarze chorób krążenia. Ponad rok temu wysunęły się takie pomysły i powołano Krajową Radę ds. Kardiologii nadzorującą pracę nad tzw. Narodowym Programem Chorób Układu Krążenia, który oczekuje na akceptację przez Radę Ministrów.

Narodowy Program Chorób Układu Krążenia

10- letni program przewiduje działania, które mają zorganizować opiekę kardiologiczną, zadbać w szczególności o profilaktykę, prewencję, edukację i promocję zdrowego stylu życia. Program zakłada, również wprowadzenie Krajowej Sieci Kardiologicznej, która jest formą tzw. opieki koordynowanej. Opieka ta polega na przygotowaniu „szybkiej ścieżki” dla pacjenta kardiologicznego, który potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej.  Dokładna diagnoza pozwoli wdrożyć odpowiednie leczenie i zapobiec rozwojowi choroby. Pojawiła się też propozycja, aby pacjentów z podejrzeniem chorób układu krążenia wyszukiwać już  u lekarza POZ, ale również u kardiologów, którzy są oddalenie od wysokospecjalistycznych ośrodków akademickich.

Prof. Hryniewicki zaznacza, że nadal jesteśmy w grupie krajów wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego. Jako najczęstszą przyczynę zgonów podaje się choroby układu krążenia. Profesor zaznacza, że trzeba znaleźć tych pacjentów, którzy najpilniej wymagają leczenia kardiologicznego.

Opieka zdrowotna w Polsce będzie dokładała wszelkich starań, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia takich chorób,  powstrzymać „dług kardiologiczny”. Plany czekają na realizację.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.